niedziela, 19 stycznia 2014

Tego jeszcze nie było...


Przeglądając moje blogowe zdjęcia, zastanawiam się, dlaczego niektóre zakamarki naszego mieszkania pojawiają się tak często, inne bardzo rzadko, a niektóre wcale...tak jak ten kącik przedpokojowy. 
Nie wynika to z faktu, że ich nie lubię (bo ten akurat lubię i to bardzo), po prostu ciężko uchwycić je w kadrze. Inna rzecz to kompozycja...czasami to co w rzeczywistości wygląda dobrze, na zdjęciu nijak się nie komponuje, jest po prostu niefotogeniczne...staram się unikać takich ujęć.

Ale dziś robię wyjątek i wrzucam taki nijaki, bardzo przeze mnie lubiany, wycinek przedpokoju. 
Na ścianie po przeciwnej stronie jest wielka szafa wnękowa, której też nigdy nie pokazywałam, ale za jakiś czas na pewno Wam ją zaprezentuję...w nowej, zupełnie innej odsłonie :)


Miłej niedzieli :)

36 komentarzy:

  1. Bardzo ładne miejsce :)
    Podoba mi sie ten stołeczek z futerkiem :)
    Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no i pięknie się prezentuje :)
    prosto ale ładnie :)
    zegar jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dokładnie tak samo.Nie pokazuję tego czego nie lubię i co źle wychodzi ale to naturalne. Blogi przeważnie odwiedza się dla pięknych (idealnych) zdjęć i błyskotliwych tekstów.Nie jest łatwo zabłysnąć w tej sferze...
    Pozdrawiam i czekam na resztę z szafą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poduchy uwielbiam!Jak widać nie koniecznie muszą znajdować się na kanapie :) Super kącik.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak już jest, ale ten kącik jest sympatyczny. Fajny zegar, poducha , stółeczek i futerko. Wszystko fajnie się komponuje. Lubię Twoje wnętrza i ten minimalizm a zarazem gust i smak. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Kącik bardzo ładny. Bardzo mi się zegar podoba :). Udanej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tak minimalistycznie, a tak pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  8. jak ja lubię takie kąty w domku:))) świetna poducha i ten stołek! cudnie...:)

    OdpowiedzUsuń
  9. kochana ja to dopiero mam niefotogeniczne mieszkanie :))))))))) patrzę na twoje listwy przypodłogowe .....u mnie wyszło do duszy ,bo grubsze niż kątownik ...a u Ciebie super dopasowane ....ale kurcze nie chce mi się już zmieniać ....żyję nowym ....no ale czasem bym chciała jednak ...coś zmienić na lepsze !!! weź tu mądry bądź z moimi pomysłami ....pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, listwy mamy tylko w pokojach. W przedpokoju mieliśmy już położone wykończenie z płytek takich jak podłoga, maznęłam je na biało :)) Kochana na nowym będziesz szalała :)

      Usuń
    2. no tak mówiłaś mi przecie już kiedyś ...sklerozę mam coraz większą :)))

      Usuń
  10. O tak,całkowicie z Tobą się zgodze Damar co do takich niefotogenicznych zakątków :-) choć patrząc na Teoją dzisiejszą fotkę dochodzę do wniosku, że może tylko nam się tak wydaje ;-) bo to co pokazałaś wygląda na prawdę nieźle.
    Buziaki
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asiu :) Może faktycznie to my jesteśmy zbyt krytyczne dla naszych domów :))

      Usuń
  11. Bardzo ładny kącik i dobrze wyszło na zdjęciu, ale zgadzam się, że czasem trudno uchwycić dobre ujęcie podkreślające zalety fotografowanego przedmiotu.
    Dopiero raczkuję, ale zapraszam do mnie: bodomzmiennymjest.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. I fajnie że pokazałaś,kolejne super miejsce...a zakątek ze zdjęć wcale nie taki fotogeniczny, cudnie jak zawsze;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale czemu nijaki?:) jest bardzo charakterny i bardzo zapraszający:)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajna ta Twoja "droga" w przedpokoju

    OdpowiedzUsuń
  15. mi się tam bardzo podoba, nawet kompozycja jest super :) chyba musisz częściej pokazywać nam swoje zakamarki :) karolina z houseloves

    OdpowiedzUsuń
  16. To ja bym bardzo chciała mieć takie "nijakie" fragmenty w swoim mieszkaniu. Serdecznie pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. U CIEBIE WSZYSTKO WYGLĄDA DOBRZE :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No ja dokładnie też tak mam! Męczę tych moich czytelników wciąż kuchnią i pokojem dziennym, postanowiłam to zmienić! :) Napis na poduszce świetnie pasuje :)
    pozdrawiam i życzę miłego tygodnia.
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każda z nas ma ulubione kąty, u mnie pokój dzienny i Majkowy dominują :)

      Usuń
  19. Jest cudnie:) W każdym kąciku i każdym calu:) Piękna fotografia, aranżacja:)Pozdrawiam, iszart

    OdpowiedzUsuń
  20. mimo ze nie pokazujesz często przedpokoju to musze przyznac ze jest niesamowicie fotogeniczny i ciekawy
    Zapraszam Cię na moje rocznicowe CANDY!
    pozdrawiam
    http://paulapearls.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. klimatycznie :-) i tak zacisznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. coś w tym jest że pewne miejsca lepiej prezentują się w kadrze chociaż czasem w rzeczywistości mogą być inaczej odbierane i odwrotnie:-)
    piękny przedpokoik:-))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, w drugą stronę też to działa :) Dziękuję :)

      Usuń
  23. Jak zawsze prezentujesz piękne kąty. Ten przedpokój jest tak nieszablonowy, chociaż z elementami modnymi, że jest dla mnie fenomenem :) Jak całe Twoje mieszkanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi, że tak uważasz :))

      Usuń
  24. hmmm...nie rozumiem o czym piszesz...przecież ten kącik jest rewelacyjny!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  25. So nice! I love it! ♥♥♥♥♥
    Greetings,
    Bianca

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń