piątek, 17 stycznia 2014

Nie do kompletu


Lubicie miksowanie krzeseł przy jadalnianym stole?

Przyznam, że kiedyś trend ten zupełnie do mnie nie trafiał, miałam wrażenie chaosu i przypadkowości...wolałam zdecydowanie "pod komplecik". Na szczęście gust się zmienia i to co kiedyś było nie do pomyślenia, teraz chętnie wprowadzam u siebie w domu :))


 Dzięki wygranej u Ani mamy teraz taki nie komplecik w kąciku jadalnianym i bardzo mi się to podoba :)
A co Wy o tym sądzicie?



Miłego weekendu :)

51 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że wygląda super ;-). Bardzo mi się podoba ale chyba sama bym się nie odważyła. Ale jak sama napisałaś gust się zmienia ;-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się to podoba, jednak nie praktykowałam jeszcze :) U Ciebie wygląda ciekawie, bo krzesła są trochę podobne i w tym samym stylu :)
    zapraszam http://beautifulsolution.blogspot.com :))

    OdpowiedzUsuń
  3. No, nie taki całkiem "nie-komplecik", bo mimo wszystko jednak w białościach ;) I kategorycznie domagam się więcej zdjęć!!! Bo już prawie wprosiłam się do Ciebie, siedzę na tym krzesełku i popijam kawkę (białą oczywiście;)). A do kompletu to jeszcze biel za oknem. Pozdrawiam z zaśnieżonego Pomorza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie kolor łączy ten mix w całość :)) Rozgość się proszę, zaraz podam kawkę :)

      Usuń
  4. Wszystko pieknie wyglada :)) Idealnie :)
    Ja osobiscie uwielbiam mixowac krzesła przy stole :) w ogóle bardzo lubie krzesła i wszelkiego rodzaju siedziska :) ...i nie lubue kompletów...:))) zadnych :))
    Pozdrawiam ciepło:))) Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alu :) Twój mix krzesłowy jest fantastyczny :)

      Usuń
  5. I also do love it :) beautiful pics...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda świetnie. Pasuje idealnie jak z kompletu, hi hi hi. Biel ich łączy, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. mmmmm cud miód! :) ja uwielbiam takie miksy...
    cieszę się, że właśnie Ty wygrałaś to cudo. U Ciebie mu do twarzy;) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też miksuję krzesła przy stole, komplety są zwykłe, banalne;)
    U Ciebie pięknie się krzesło wgrało, jest idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot właśnie to Kasiu, miksy są o wiele ciekawsze :)

      Usuń
  9. Posiadam 4 krzesła, które 'odrestaurowałam' i niestety nie mam możliwości dokupienia takich samych. Więc i u mnie będzie mix. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super :) A dodatkowym ich atutem będzie to, że odnowiłaś je sama :)

      Usuń
  10. Ty masz oko do tych poduch co jedna to ładniejsza;-) Krzesło superasik

    OdpowiedzUsuń
  11. wiedziałam od początku ,że to krzesło będzie wyglądało u Ciebie super !!!! cmok !!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też lubię miksy ;-) U siebie mam malutki: takie same krzesła (ten sam rodzaj), ale dwa w innym niż wszystkie kolorze. Twoje są piękne! Zapraszam do mnie: http://103metry.blogspot.com/ Pozdrawiam. Dorota

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobry miks nie jest zły :) chodzi właśnie o to, żeby miksowane rzeczy dobrać ze smakiem i dbałością.

    Udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No lepszego miejsca to krzesełko nie mogło sobie wyobrazić. U ciebie wcale nie wygląda przypadkowo, tylko właśnie tak jakby tam było zaplanowane i jego zakup mocno przemyślany :-)
    .
    Ja jestem z tych co mixów nie lubi :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. wolę standardy czyli kompleciki ale może kiedyś się przekonam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nowe krzesło super się wpasowało, ja również uwielbiam mieszać krzesła. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie każde krzesło jest z innej parafii. I tak podoba mi się najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię takie mixowanie, w mojej kuchni są dwa różne krzesła:) a do tego w różnych kolorkach

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miksuje bo królują u mnie emsiki białe....ale może kiedyś......
    u Ciebie jak zwykle wszystko m się podoba.....................

    pozdrawiam weekendowo:)

    OdpowiedzUsuń
  20. A mnie się bardzo podoba miksowanie różnych krzeseł razem, sama chętnie bym go zastosowała u siebie, ale mam już komplecik, chociaż korci mnie żeby go sprzedać ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ślicznie wygląda :)
    jestem za! lubię inne krzesła z czoła stołu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hehe, temat na czasie, u mnie w komentarzach ostatnio wałkowany :D

    Mi się podobają miksy jeśli są jednolite kolorystycznie i stylowo. Czyli nie Ludwik XVI plus nowoczesne plastikowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt miksować trzeba z głową, chociaż takie z pozoru odległe style, również potrafią stworzyć świetną całość :)

      Usuń
  23. Jak najbardziej! W czasie mieszkania na różnych stancjach do przyzwyczaiłem się do takiej różnorodności, chociaż wtedy był to czasami mus. A teraz patrzę na to jak na coś co może w jakiś sposób wpłynąć pozytywnie na wystrój :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam krzesła nie do kompletu :) Twoje, wraz ze stołem, prezentują się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja marzę o kompleciku bo jak na razie to przy stole stało wszystko nawet krzesła ogrodowe a tych docelowych nadal brak.

    OdpowiedzUsuń
  26. Krzesło świetnie i mimo, że nie do kompletu, to psuje idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak dla mnie to super!!
    Piekne to krzeselko..ale mialas szczescie!!!
    ))

    OdpowiedzUsuń
  28. Idealnie...i biało :) Uwielbiam ten kąt ze stołem!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Pięknie się prezentuje. Krzesełkowe miksy bardzo lubię :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeszcze nie jestem do końca przekonana do takiego miksowania, ale u Ciebie naprawdę świetnie wszystko do siebie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mi się miksowanie podoba na inspiracjach..i to miksowanie kolorowych krzeseł..u siebie jeszcze nie miałam odwagi zastosować ale dorastam do tego:) Twoje krzesło niby inne ale jednak białe więc chaosu nie ma:))))

    OdpowiedzUsuń
  32. ja zawsze lubiłam nie komplecik .. sama takowy posiadam i niedługo jeszcze go "podkręcę" ;) u ciebie nie komplecik niekompletny bo biel łączy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, biel je łączy, kto wie, może kiedyś wprowadzę jakiś inny kolor :)

      Usuń
  33. Podoba mi się i Twoje nowe krzesełko i pomysł miksowania :) Lubię myśl, że każdy z domowników ma swoje ulubione! Ale u siebie na razie wszystkie mam jednakowe, stare i brzydkie :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam! Twoje wszystkie białe, więc rzeczywiście nawet trzeba się przyjrzeć, że coś nie z tej samej bajki, ale ja lubię też zdecydowany kontrast przy stole. I jak dotrał do mnie ostatni stołek do kuchni, to mój M oczywiście nie mógł się nadziwić, że mając wybór nie zamówiłam identycznego stołeczka, tylko taki, który według niego zupełnie n i e p a s u j e! :))))
    Miłego weekendu*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha...faceci tak mają, nasze też "nie pasuje", chociaż tak jak piszesz różnica nie jest jakaś drastyczna :)

      Usuń
  35. Cudnie wyglądają te zmiksowane krzesła! Fajnie wyglądają w zestawieniu z tym stołem, ogólnie bardzo u Ciebie przyjemnie:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  36. Idealnie...nie raz obserwowałam we wnętrzach właśnie krzesła przy stole nie od kompletu i średnio mi się to podoba ale u Ciebie wygląda to genialnie może dlatego że kolor ten sam, nie wiem...podoba mi sie bardzo;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  37. Trafiłam tu przypadkiem i z przyjemnością zajrzę jeszcze raz. Podoba mi się patent na zamaskowanie grzejnika, sprytnie pomyślane :)

    OdpowiedzUsuń
  38. A wiesz,że ja też dorosłam do nie kompletu. Kiedyś sobie bym tego nie wyobrażała. U Ciebie choć nie wszystko z jednej parafii, pasuje, Jest Fajnie. ps poduszka warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  39. nowe krzesło świetnie skomponowało się z pozostałymi krzesełkami :)

    OdpowiedzUsuń
  40. I love your style. Your home are so beautifull!!!!
    Greetings,
    Bianca

    OdpowiedzUsuń