piątek, 4 listopada 2011

A ja znów o tym samym...

...czyli o poduszkach. Wiem, wiem, zaczynam przynudzać... ale odkąd zaprzyjaźniłam się z maszyną do szycia, powstaje ich coraz więcej. Tym razem trochę inna, bo okrągła i z zimowym już nieco motywem. 


Ponieważ coraz szybciej zapada zmrok, chętniej zapalam świece i relaksuję się w ich blasku, z kubkiem ciepłej herbaty.


Życzę Wam miłego weekendu:))

2 komentarze:

  1. O poduchach nigdy nie za wiele! ☺
    Ta nowa jest swietna a ten zimowy dodatek jest bardzo uroczy. Ladnie by wygladala poduszka w samych takich gwiazdkach. czego to cos jest? Naszywka? Ladnie.

    Pozdrawiam serdecznie
    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Dagi. Ten środek, to "guzik" zrobiony przeze mnie. Kawałek tektury, trochę waty, obciągnięte czarnym materiałem i na tym namalowana gwiazdka :))

    OdpowiedzUsuń